Działalność oficjalna

Poznajcie mistrzów świata 2017!

Za nami kolejne mistrzostwa świata w speedcubingu, najważniejsza impreza w tym sezonie i jedna z największych imprez w kostkowej historii. Zgromadziła przeszło 900 zawodników z całego świata, którzy przez cztery dni walczyli o mistrzowskie tytuły w 18 oficjalnych konkurencjach - mamy ogromną przyjemność przedstawić Wam zwycięzców, przez najbliższe dwa lata mistrzów świata.

Najwięcej emocji wzbudza zawsze układanie klasycznej trójki. Tak było i tym razem. Trybuny na finale były pełne a finałowy stream śledziło ponad 2000 obserwatorów. Poziom był bardzo wysoki - aby awansować do finałowej dwunastki konieczna była średnia poniżej 7.80 s. Walkę wygrał Max Park ze średnią 6.85 s. przed Seung Hyuk Nahmem (7.02 s.)Lucasem Etterem (7.24 s.). Ku ogromnemu zaskoczeniu wszyskich absolutny faworyt i rekordzista Feliks Zemdegs nie tylko nie obronił tytułu ale nie trafił nawet do pierwszej trójki i zakończył rywalizację na czwartym miejscu. 

Najmniejszą kość - 2x2x2 - najszybciej ułożył Antonie Paterakis, który powoli piął się w górę w każdej kolejnej rundzie, a finał zakończył z wynikiem 1.72 s. Trzecie miejsce w tej konkurencji to brąz dla Polski, który zapewnił nam Jan Zych (1.85 s.). Z kolei w 4x4x4 tytuł wywalczył Sebastian Weyer ze średnią 24.15 s. Mimo, że miał poważnych rywali i pierwsze dwie rundy zakończył na drugiej lokacie,  miał za sobą ostatnie rekordowe wyniki i niesiony na fali nie dał sobie odebrać zwycięstwa.

5x5x5 to wygrana Feliksa Zemdegsa ze średnią 48.48 s., po dodatkowo dwóch WR-ach w półfinale. Dwa rekordy i ogromna przewaga w pierwszej rundzie nie pomogła mu jednak w zdobyciu mistrzostwa w 6x6x6. Wszystkie swoje siły zebrał Kevin Hays, który z ponad sekundową przewagą (1:35.34), obronił tytuł mistrzowski z 2015 roku. Niestety, zabrakło mu ich na finał 7x7x7, gdzie musiał uznać wyższość Australijczyka, który złoto uzyskał rezulatem 2:21.60.

Z wielką radością ale i sporą dozą zaskoczenia przyjęliśmy wyniki układania trójki z zamkniętymi oczami. Po dłuższej nieobecności na turnieju pokazał się Grzegorz Jałocha i to właśnie on w finale uzyskał najlepszy czas - 24.86 s. pokonując między innymi faworyta i rekordzistę świata Gianfranco Huanqui oraz rekordzistę kraju i ulokowanego na trzecim miejscu Marcina Kowalczyka. W kolejnej konkurencji „trójkowej” - układaniu najmniejszą liczbą ruchów - złoty medal powędrował do Niemiec, w ręce aktualnego rekordzisty świata Marcela Petersa, który trzy próby zakończył z wynikiem 26.33 ruchu. Układanie trójki jedną ręką w pięknym stylu wygrał Max Park, w finale konkurencji wykręcając rekord świata w średniej - 10.31 s. Układanie stopami to triumf Jakuba Kipy, który zapewnił go sobie średnią 30.69 s. Tuż za nim, ze srebrnym medalem zameldował się Wojtek Knott

W przeciwieństwie do swojego brata lider megaminxa Juan Pablo Huanqui utrzymał bardzo dobrą formę i ze sporą przewagą i wynikiem 38.14 s. zapewnił sobie tytuł mistrza globu. Kolejna konkurencja, pyraminx, dostarczyła również wielu emocji. Po dwóch pierwszych rundach Drew Brads, jeden z liderów i aktualny rekordzista świata nie mógł się przebić na czołową pozycję. Zaatakował w finale, w podobnym stylu jak jego kolega z reprezentacji, wykręcając rewelacyjny rekord świata w średniej 2.04 s. Za to Wojciech Knott nie oddał pozycji lidera w żadnej z rund i w finale Rubik's Clock średnią 6.31 s. zapewnił sobie tytuł mistrza świata. Zwycięstwem Polski zakończył się skewb, gdzie Łukasz Burliga wykręcił średnią 2.86 s., o 0.15 s. wyprzedzając drugiego z polskiej ekipy Michała Rzewuskiego. Medale trafiły więc w dobre ręce - do dwóch aktualnych rekordzistów świata. Pierwszy po dwóch rundach Charlie Stark nie wytrzymał presji finału a zwycięstwo w square-1 przypadło Jaydenowi McNeillowi, który finał zakończył wynikiem 10.07 s. - nowym rekordem Australii.

Czwórkę z zamkniętymi oczami najszybciej ułożył Bill Wang (2:09.94) a piątkę - Tom Nelson (5:43.86). Układanie wielu kostek z zamkniętymi oczami było festiwalem genialnych wyników. Podium uzyskało najlepszy wynik w historii tej konukrencji - powyżej 100 punktów. Po zaciętej walce zwyciężył Shivam Bansal z wynikiem 37/40 (59:12.00), który z uplasowanym na drugim miejscu Marcinem Kowalczykiem wygrał zaledwie o... 15 sekund. Trzecie miejsce trafiło w ręce Kamila Przybylskiego 35/37 (57:19). 

inne z kategorii