Działalność oficjalna

Estonia zdobyta!

Od tej imprezy minął już co prawda miesiąc ale nie mogliśmy chociażw kilku słowach o niej nie wspomnieć. Bowiem w pewien wrześniowy weekend nasza drużyna podbiła Estonię :) Ekipa w składzie Michał Bogdan, Kamil Przybylski, Filip Kopeć i Paweł Małojło wzięła udział w Estonian Open w Talinie. I wróciła stamtąd ze całkiem pokaźnym dorobkiem medalowym. Ale o tym więcej w opowieści, jaką podzielił się z nami jeden z uczestników wyprawy - Michał Bogdan. 

„W czwartek 7 września wieczorem wyruszyliśmy autokarem do Tallina. Podróż trwała kilkanaście godzin, na miejsce dotarliśmy dopiero następnego dnia po południu. Udaliśmy się w stronę naszego hostelu zlokalizowanego nieopodal Starego Miasta, aby zameldować się i odłożyć bagaże, po czym niezwłocznie zabraliśmy się za zwiedzanie. Z uwagi na to, w jakiej strefie czasowej i na jakiej szerokości geograficznej znajduje się Tallin, mieliśmy więcej czasu by poznać uroki miasta za dnia. Udało nam się zobaczyć między innymi Ambasadę Polski,  słynną cerkiew Aleksandra Newskiego czy pomnik poświęcony Wojnie Wyzwoleńczej Estonii z lat 1918-1920.”

„W sobotni poranek udaliśmy się na Talliński Uniwersytet Nauk Stosowanych, gdzie odbywały się zawody Estonian Open 2017. W zmaganiach wzięło udział 33 zawodników z 6 krajów i była to najwyższa frekwencja w historii oficjalnych imprez rozgrywanych na terenie tego kraju. Zawody poprzedzone szkoleniem dla nowicjuszy rozpoczęły się punktualnie. W ciągu dnia zdarzały się kilkuminutowe opóźnienia, które były jednak potem nadrabiane. Organizatorzy zastosowali kilka ciekawych rozwiązań. Dla każdego zawodnika była wydrukowana karta z jego imieniem, natomiast nie znajdowała się ona na identyfikatorach, których nie było, ale przy kartach zawodniczych w poczekalniach. Nie jest to rozwiązanie, które wprowadziłbym na zawodach w Polsce, ale warto napisać o tym w ramach ciekawostki. Organizatorzy przygotowali również dwie poczekalnie i dwie mieszalnie, które były wymieniane co jedną startującą  grupę. Znajdowały się one po dwóch stronach sceny. Zawsze, gdy korzystano z poczekalni po lewej stronie, mieszalnia była po prawej i odwrotnie. Całość działała bardzo sprawnie. Często zawody zagraniczne odbiegają jakościowo od naszych lokalnych i bywamy negatywnie zaskoczeni, tutaj jednak było odwrotnie. Przed zawodami obawialiśmy się tego, jakie rozwiązania zostaną zastosowane przy konkurencjach bocznych. Nie można było mieć tu jednak zastrzeżeń. Była oddzielna sala do multiblinda, w odpowiedniej odległości od sali głównej i z dobrym oświetleniem, do której nie można było wejść z zewnątrz w trakcie trwania prób. Warunki te bardzo chwalił nasz multiblinder Kamil Przybylski. Osobiście nie miałem okazji brać udziału w tej konkurencji, ponieważ zdecydowałem się na rozgrywanego w tym samym czasie FM-a. Tutaj trzeba podkreślić, że informacja o tym, że nie można wziąć udziału w obu konkurencjach widniała cały czas na stronie internetowej zawodów i w przypisie pod harmonogramem. Ponadto zawodnicy zostali poinformowani o tym mailowo zaraz po wypełnieniu formularza rejestracji. Należy się tutaj pochwała dla organizatora za profesjonalne podejście do sprawy, szczególnie biorąc pod uwagę niedociągnięcia na innych zawodach. Za przykład podam niedawne Ukrainian Nationals, gdzie uczestnicy nie byli o wszystkim poinformowani, a na stronie internetowej zawodów był nieaktualny harmonogram. Tyle jeśli chodzi o kwestie techniczne.”

„Gospodarze ustanowili trzy rekordy swojego kraju - singiel 4x4 48.99 s., singiel 2x2x2 2.12 s. oraz multiblindfold 3/3 16:53. Sama rywalizacja była zdecydowanie zdominowana przez naszą ekipę. Wygraliśmy siedem z ośmiu rozgrywanych konkurencji ustępując pola jedynie w pyraminxie, gdzie zwycięstwo odniósł Fin Timo Norrkniivilä.”

W trójce bezkonkurencyjny okazał się Michał Bogdan, który nie oddał prowadzenia przez wszystkie rundy i zwyciężył ze średnią 12.57 s. Do tego nasz zawodnik dołożył też złote miejsca w 2x2x2 (4.12 s.), 4x4x4 (59.73 s.), 3x3x3 OH (20.54 s.) i 3x3x3 FM (45 ruchów) oraz brąz w układaniu kostki bez patrzenia (1:36.70). Drugi z naszych zawodników, Kamil Przybylski, wywalczył najlepsze lokaty w konkurencjach blindowych. W układaniu pojedynczej kostki uzyskał czas 35.30 s. a w układaniu wielu kostek z zamkniętymi oczami - wynik 32/40.  Estońskie zawody były debiutem dla Pawła Małojło, który uzyskał pierwszą oficjalną średnią 49.19 s. W granicach pierwszej dziesiątki w swoich konkurencjach uplasował się czwarty z uczestników Filip Kopeć. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z zawodów oraz galerii z pozostałych etapów wyprawy.  

„Żegnając się z naszymi kolegami z Estonii, zaprosiliśmy ich jednocześnie na rewizytę na zawody do Polski, zatem mamy nadzieję na spotkanie u nas w niedalekiej przyszłości. Po oficjalnym zakończeniu imprezy pojechaliśmy zobaczyć na żywo mecz Meistriliigi - czyli najwyższej piłkarskiej klasy rozgrywkowej w Estonii. Były to derby stolicy. Czwarta drużyna w tabeli podejmowała lidera ligi. Rozstrzygnięcie tego emocjonującego spotkania przyniósł dopiero doliczony czas gry. Ostateczny rezultat to 3:1 na korzyść gości. Mimo, że trybuny mogły pomieścić tylko kilkaset osób, to kibice obu drużyn zapewniali intensywnym dopingiem gorącą atmosferę podczas całego spotkania. Śmiało możemy powiedzieć, że to było bardzo dobrze wydane 5€ i na pewno będziemy brali pod uwagę takie sportowe widowiska przy okazji następnych zagranicznych zawodów. Nasz wyjazd zbliżał się już do końca, czekał nas jeszcze jeden nocleg, a w niedzielę około południa opuściliśmy stolicę Estonii i już niecałe 20 godzin później zameldowaliśmy się w Warszawie. To był zdecydowanie bardzo udany wyjazd, a w tym momencie jesteśmy na etapie planowania kolejnych kostkowych zagranicznych wojaży.” 

inne z kategorii