Działalność oficjalna

Maciek Czapiewski najszybszy w Gdańsku!

Za nami dwa dni pozytywnego zakręcenia czyli drugi turniej Gdańskiej Ligi Speedcubingu. Ponad 80 uczestników wzięło udział w rywalizacji, która tym razem objęła siedem konkunrencji. Pierwszego dnia zawodnicy zmierzyli się z konkurencjami bardziej niszowymi i wymagającymi nieco więcej skupienia i uwagi.

Układanie kostki najmniejszą liczbą ruchów skupiła większość polskiej czołówki tej konkurencji, a najlepszy okazał się Marcin Stachura, który zakończył rywalizację ze średnią 28.67. Drugą konkurencją tego dnia było układanie wielu kostek z zamkniętymi oczami. Tutaj złoto wywalczył Krzysztof Bober, który w nieco ponad 59 minut ułożył 20 z 26 zadeklarowanych kostek. Na uznanie zasługuje też Patryk Milewczyk, któremu wynik 14/15 (57:29) dał nie tylko pierwszy medal w tej konkurencji, ale też kwalifikację do startu w tej konkurencji na mistrzostwach Europy. 

Dużo intensywniejszy był dzień drugi, bowiem w niedzielę odbyło się pozostałe pięć konkurencji :) I tak w klasycznym blindzie najlepszy ponownie okazał się Krzysztof Bober, który zakończył turniej z bardzo dobrym singlem 29.97 s. W układaniu jedną ręką prym wiódł Michał Rzewuski, który nie tylko wygrał średnią 14.02 s. ale też ustanowił dwa nowe rekordy ligi. Do tego dorzucił też złoto w układaniu skewba, gdzie wykręcił w finale średnią 3.59 s.

Maciek Czapiewski, nieobecny podczas pierwszego turnieju, powrócił w pełną mocą. W 2x2x2 zwyciężył średnią 1.45 s. (nowy rekord GLS), a do tego zwyciężył finałową bitwę w 3x3x3 bestową średnią 8.04 s. Drugie miejsce zajął Michał Rzewuski (8.43 s.), a trzecią lokatę wywalczył Igor Ośmiałowski (9.13 s.). Wszystkie wyniki zawodów znajdziecie na stronie WCA GLS Cup II 2018. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że grono speedcuberów powiększyło się o kilka nowych nazwisk - witamy serdecznie wszystkich młodych zawodników i mamy nadzieję, że spotkamy się z nimi przy okazji następnych turniejów.

Na koniec zapraszamy do obejrzenia finałowych średnich 3x3x3galerii zdjęć z wydarzenia oraz subiektywnej relacji oczami Franciszka Fidosa, której oczywiście nie mogło zabraknąć i tym razem :) 

inne z kategorii