Działalność oficjalna

Michał Rzewuski zwycięzcą GLS Cup III!

Za nami trzecia odsłona tegorocznej Gdańskiej Ligi Speedcubingu. W miniony weekend sala gdańskiego Novotelu Marina zgromadziła ponad 80 zawodników, którzy zmierzyli się w sześciu oficjalnych konkurencjach - na tym GLS-ie na tapetę wzięto wszystkie sześciany - od 2x2x2 do 7x7x7. Nie zabrakło też rywalizacji nieoficjalnej, tym razem w mundialowej odsłonie :) 

W 3x3x3 najlepszy wynik w finałe - 7.88 s. - wykręcił Michał Rzewuski, do którego należał również najszybszy singiel turnieju - finałowe 6.50 s. Drugie miejsce zajął ze średnią 8.40 s. Michał Pleskowicz, a trzecie miejsce przypadło Przemkowi Kalecie, który rywalizację zakończył rezultatem 8.60 s. Trzeba przy tym wspomnieć, że tym razem do Gdańska zjechała cała krajowa czołówka 3x3x3, poprzeczka była więc zawieszona bardzo wysoko. Tradycyjnie przywitano też kilku nowych zawodników, dla których lipcowe zawody w Gdańsku były oficjalnym debiutem :) 

W 2x2x2 po najlepszych wynikach w pierwszej rundzie i półfinale Maciek Czapiewski musiał uznać w finale wyższość Tymona Kolasińskiego, który zwyciężył wynikiem 2.08 s. Podobnie sytuacja wyglądała w 4x4x4, gdzie po dwóch rundach liderowania Wojtka Knotta, wyprzedził go w drodze do finałowego złota Michał Rzewuski, który wykręcił czas 31.37 s. 

W dużych kościach zwycięzca musiał być tylko jeden. Co prawda w 5x5x5 przez chwilę do walki włączył się Karol Zakrzewski, ale ostatecznie laur trafił do Michała Halczuka, który pewnie zakończył finał średnią 1:00.01 i nowym rekordem kraju w singlu - 46.82 s. W 6x6x6 i 7x7x7 nie pozostawił złudzeń zwyciężając średnimi odpowiednio 1:42.55 i 2:28.71 (nowy rekord Polski). Ten weekend zdecydowanie należał do Michała - były to dla niego wyjątkowe zawody, bo GLS Cup III były setnym zawodami tego zawodnika. Taki jubileusz nie zdarza się codziennie, Michał postanowił go 5 rekordami kraju :) 

Sobotni popołudnio-wieczór upłynął pod kątem sportowym. Uczestnicy mieli okazję skorzystać z bliskości morza, a na chętnych czekał gościnny ogród hotelowy z boiskiem do siatkówki :) Wieczorem nie zabrakło sportowych emocji podczas kibicowania ostatniego ćwierćfinałowego meczu mundialu. 

Smak rywalizacji mogli poczuć z kolei w niedzielę uczestnicy TPS Championship - mistrzostw w cyklach, które zostały przeprowadzone w iście mundialowym stylu. Po eliminacjach i fazie grupowej najwięcej emocji dała faza pucharowa, która wyłoniła zawodników z najlepszym TPS-em. Mistrzem okazał się Maciek Czapiewski, przed Łukaszem Burligą i Wojtkiem Knottem. Trzeba zaznaczyć, że Maciek w finale wykręcił czas 1.19 s. a to oznacza około 20 ruchów na sekundę! Wow! 

Na koniec zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć! Dziękujemy za udział i fantastyczne emoje i już dziś zapraszamy na sierpniową odsłonę ligi :) 

inne z kategorii