Sylwetki speedcuberów

„Spróbuję powalczyć w 6x6x6 i OH”

Dzisiaj specjalna „Kartka z kalendarza”. Dokładnie osiem lat temu, podczas Melbourne Summer Open 2010, Feliks Zemdegs wykręcił swojego pierwszego WR-a. Od tamtej pory zgromadził ich na swoim koncie aż 117 - jest absolutnym liderem w tym temacie! I nadal dodaje kolejne do swojej kolekcji :) Korzystając z tej okazji udało nam się skontaktować z australijskim zawodnikiem i zadać mu parę pytań. 

Speedcubing.pl: 30 stycznia 2010, dzień, w którym wykręcasz swój pierwszy rekord świata. Teraz, po ośmiu latach, masz ich ponad 115. Czy nadal pamiętasz ten pierwszy?

Feliks Zemdegs: Zdecydowanie pamiętam! To był WR w średniej 4x4x4. Trenowałem wówczas dużo w domu i naprawdę chciałem wykręcić singla sub 40 na oficjalnych zawodach. Na szczęście udało mi się uzyskać takie trzy i nawet mimo tego, że wszedł mi czas 48.xx udało się uzyskać rekord. Bardzo zabawnie oglada się teraz video z tej średniej.  Ułożenia są tak bardzo złe :)  Okropny sprzęt, wolna metoda układania, mnóstwo zastojów - to niesamowite, jak bardzo szybcy staliśmy się wszyscy od tamtej pory.

Speedcubing.pl: W speedcubingu osiągnąłeś już praktycznie wszystko - rekordy świata, tytuły mistrzowskie. Czy coś jeszcze zostało? Co jeszcze chciałbyś osiągnąć w speedcubingu?

Feliks Zemdegs: Szczerze mówiąc... nie mam już żadnych wielkich celów do osiągnięcia. Przez długi czas moim celem było osiągnięcie 100 WR-ów. W 2014 roku uświadomiłem sobie, że mam ich około 60 i nie sądziłem, że mogę jeszcze wiele poprawić, powiedziałem więc, że 'przejdę na emeryturę' kiedy osiągnę 100 rekordów myśląc, że nigdy nie uda mi się tego osiągnąć lub zajmie mi to bardzo dużo czasu :) Poza podróżami i spotykaniem ludzi na całym świecie  mam jeszcze jeden cel - ot tak dla funu :) Chciałbym utrzymać rekord świata w średniej 3x3x3 przez 10 lat - między 30 stycznia 2010 a 30 stycznia 2020. Moja passa zakończyła się wraz z wynikiem Maxa Parka z ubiegłego roku, ale teraz mam go z powrotem i w dalszym ciągu chciałbym postarać się o te 10 lat (oczywiście minus dwa miesiące, kiedy miał go Max). Będzie mógł go poprawić w każdej chwili, więc nie będzie to łatwe :) 

Speedcubing.pl: Kto jest teraz Twoim najpoważniejszym rywalem? A z kim lubisz rywalizować?

Feliks Zemdegs: Pierwsze to proste - oczywiście Max :) Drugie - z Jay'em (Jayden McNeill), ponieważ obydwaj rozumiemy, jak to jest kiedy przez cały czas coś nie wychodzi :) i nie bierzemy tego zbyt poważnie :) 

Speedcubing.pl: W dalszym ciągu spędzasz godziny na treningach czy masz czas na jakieś inne aktywności? 

Feliks Zemdegs: Ostatnio byłem zajęty stażem i w tym roku sporo czasu zabiorą mi też studia. Dużo czasu poświęcam opracowywaniu treści i samouczków video dla CubeSkills. Ćwiczę na zawodach, ale pomiędzy nimi zdecydowanie robię przerwy.

Speedcubing.pl: Co myślisz o nowej inicjatywie, jaką są mistrzostwa Red Bull Rubik’s Cube World Championship 2018? Zamierzasz wziąć w nich udział? 

Feliks Zemdegs: Nie wdając się w politykę wydarzeń Red Bull i WCA, myślę, że konkursy speedcubingowe mogą być o wiele bardziej przyjazne dla widzów, a więc w tym kontekście to fantastyczny pomysł. Nawet proste pomysły, takie jak walka w londyńskim Open Head to Head i Puchar Narodów, są naprawdę niesamowite. Na dużych zawodach często zdarza się, że zarówno kibice, jak i zawodnicy nie znają końcowych wyników i rankingu, aż do momentu zakończenia rundy, co moim zdaniem jest nieco mniej ekscytujące. Jeśli chodzi o mój udział, nie jestem do końca pewien - całkowity brak szacunku ze strony Red Bull/Rubik's do WCA jest dość denerwujący i wierzę, że całość mogłaby być bardziej skuteczna właśnie z zaangażowaniem i poparciem WCA. Co więcej, konieczne w takiej rywalizacji jest, aby zawodnicy mieli swobodę wyboru sprzętu. Red Bull to wie, ale nie jestem pewien, co z tym zrobiono.
Speedcubing.pl: Co myślisz o ostatnich wynikach Maxa Parka? I ważniejsze - czy zamierzasz je poprawić?
Feliks Zemdegs: To ekscytujące! On jest absolutnym robotem. Byłem szczególnie zaskoczony jego wynikami w 5x5x5 - dwie sub 40-stki na zawodach to szaleństwo. Nadal uważam, że w 7x7x7 jest jeszcze sporo miejsca na progres i nie zdziwiłbym się, gdyby Kevin lub Max szybko to pokazali. Nie jestem pewien, czy uda mi się nadążyć za nimi właśnie w 7x7x7. Za to, choć to niesamowite rekordy, na pewno spróbuję powalczyć w 6x6x6 i OH. 

inne z kategorii