Ciekawostki

Kto zdobędzie mistrzowski tytuł?

Do startu pierwszych solvów zostały już niemal godziny. Znamy już ogólne statystyki nadchodzących mistrzostw - czas przyjrzeć się, kto stanie w szranki w poszczególnych konkurencjach i czego i kogo możemy się spodziewać na najwyższym podium :) 

W głównej konkurencji - 3x3x3 - stawi się absolutna światowa czołówka, włącznie z TOP globalnego rankingu i aktualnymi rekordzistami świata. Walka o najważniejszy tytuł będzie więc zażarta i możemy się spodziewać... no właśnie, czego?

Dwa lata temu faworyt nie podołał presji i podium okazało się nieco zaskakujące. Czy w tym roku będzie podobnie?  23 zawodników ma oficjalną średnią poniżej 7 sekund, 11 - poniżej 6,5 sekundy.  Czy główna walka odbędzie się między Feliksem Zemdegsem i Maxem Parkiem, który będzie bronił tytułu sprzed 2 lat? Podczas ubiegłego weekendu na Warm Up Sydney górą był Feliks, który wykręcił średnią 6.15 s. a razem z Maxem i Tymonem również WR-a w średniej podiumowej. Czy Panowie utrzymają taki poziom i podobnie będzie wyglądać podium w najbliższą niedzielę? 

W 2x2x2 zameldowali się jeszcze aktualny mistrz świata Antonie Paterakis oraz rekordzista świata w średniej Martin Vædele Egdal. Zabraknie niestety rekordzisty w singlu, naszego mistrza Maćka Czapiewskiego. Do rywalizacji z nimi staną mniej znani, ale usytuowani wysoko w rankingu chiński zawodnik Jiazhou Li, Amerykanin Zayn Khanani oraz Niemiec Kevin Gerhardt. Swojej trzy grosze może może też dodać tutaj Feliks Zemdegs, który na mistrzostwach w 2015 roku wywalczył złoto w tej konkurencji.

W dużych kościach - 4x4x4, 5x5x5, 6x6x6 i 7x7x7 na szczycie tabeli rekordów świata znajduje się w tej chwili Max Park, który na pewno ma ogromny apetyt na złote medale w tych konkurencjach. Ale ma na tej drodze poważnych rywali. W większości tych konkurencji tuż za Maxem w czołówce plasuje się Feliks Zemdegs, który będzie bronił tytułu w 5x5x5 i 7x7x7.  W 4x4x4 o 'swoje' zawalczy Sebastian Weyer (mistrz świata z 2017), a w 5x5x5, 6x6x6 i 7x7x7 o jak najlepsze wyniki będą się starać Kevin Hays (mistrz świata w szóstce), lider europejskich rankingów Ciarán Beahan oraz najlepszy w Azji Seung Hyuk Nahm.

W układaniu trójki bez patrzenia zabraknie mistrza z 2017 roku, Grzegorz Jałochy. Pojawi się natomiast większość z pierwszej dziesiątki i to zarówno w singlu, jak i w średniej. W TOP3 mamy w tej chwili reprezentanta Australii Jacka Cai z rekordowym singlem 16.22 s., który będzie walczył o trofea na swoim podwórku. A zawodnicy ze Stanów Zjednoczonych Max Hilliard i Jeff Park, wielokrotni rekordziści świata, będą się starali zabrać tytuł na kontynent amerykański.

W układaniu bez patrzenia 4x4x4 i 5x5x5 walka rozegra się między dwoma potężnymi zawodnikami - Stanleyem Chapelem i Kaijun Linem. Swoich sił na pewno spróbują Graham Siggins oraz broniący tytułu Tom Nelson i Bill Wang. Jednak patrząc na ostatnie poczytania Stanleya, jeśli tylko podejdzie mu dzień, nie będzie na niego mocnych. 

Z kolei o najlepszy wynik w układaniu bez patrzenia wielu kostek zmierzy pięciu zawodników z najbardziej spektakularnymi wynikami, w tym aktualny rekordzista świata Graham Siggins (50/52) i mistrz globu z 2017 roku Shivam Bansal (48/48). W gronie tym znajdują się też Yucheng Chen (47/49), Mark Boyanowski (43/44) oraz Stanley Chapel (41/43).  Szkoda, że zabraknie tam polskiego reprezentanta Kamila Przybylskiego, który w tej chwili znajduje się na 6 światowego zestawienia. 

W układaniu 3x3x3 najmniejszą liczbą ruchów z trzema próbami zmierzy się TOP3 światowego rankingu,  czyli Mark Boyanowski i Harry Savage wraz z aktualnym rekordzistą świata w singlu i średniej Sebastiano Tronto. Do tego oczywiście niestrudzony już od lat FM-owiec Sébastien Auroux, który w walce o podium będzie próbował zastąpić swojego kolegę z reprezentacji Marcela Petersa, mistrza świata z 2017 roku.

W układniu jedną ręką o najwyższe laury i obronę tytułu będzie walczył Max Park, który zmierzy się z pozostałymi świetnymi zawodnikami - w rywalizacji weźmie udział 80% światowego TOP10 tej konkurencji - nie zabraknie rekordzistów Kiana MansouraFeliksa Zemdegsa i legendy tej konkurencji Antoine Cantina. W stawce pojawi się też najwyżej w tej konkurencji usytuowana kobieta - francuska zawodniczka Juliette Sébastien

Z kolei w układaniu stopami zabraknie czołowego zawodnika światowego rankingu - rekordzisty Daniela Rose-Levine. O obronę tytułu zawalczy nasz reprezentant Jakub Kipa, który jest najbardziej utytuowanym i doświadczonym zawodnikiem w tym gronie. Będzie się musiał zmierzyć z sąsiadem z Europy Henri Gerberem oraz Limem Hung i Mohammedem Aimanem Koli.

Na pewno nastąpi zmiana na pozycji mistrza świata w clocku, w Melbourne nie pojawi się bowiem Wojciech Knott. O tytuł najlepszego clockera zawalczą rekordzista w średniej Yunhao Lou i jego kolega z reprezentacji Chin Tairan Zhong oraz legendy clocka - Evan Liu i Nathaniel Berg. Ciekaw, czy wygra młodość czy doświadczenie ;) 

Faworytem megaminxa jest niewątpliwie Juan Pablo Huanqui, aktualny mistrz i rekordzista w średniej. Jego najpoważniejszym rywalem w drodze do obrony tytułu wydaje się być czołowy europejski minxer Amos Nordman. Nie bez szans pozostaja Yunliang Zhang oraz Feliks Zemdegs. My trzymamy mocno kciuki za piątego w światowym zestawieniu, naszego reprezentanta Jana Zycha.

W piraminxie zabraknie obrońcy tytułu sprzed dwóch lat Drew Bradsa. Będą za to obecni dwaj rekordziści świata - Tymon Kolasiński i Dominik Górny, za których trzymamy kciuki :) Zmierzą się z nimi pozostali topowi zawodnicy tej konkurencji - reprezentanci Chin (Junqi Feng), Szwecji (Elvin Thorsen) i legenda tej konkurencji Jules Desjardin.

Jeśli chodzi o skewba to do Australii pojechało dwóch naszych najlepszych zawodników tej konkurencji - mistrz i rekordzista Łukasz Burliga, który powalczy o obronę tytułu oraz w dalszym ciągu czołowy zawodnik - Michał Rzewuski

Square-owy mistrz sprzed dwóch - Jayden McNeill - znajduje się w tym roku w drugiej dziesiątce rankingu mistrzostw, ma więc małe szanse na obronę tytułu, chociaż jest to jedna z najsłabiej obstawionych topowymi zawodnikami konkurencji. Największe szanse zdaje się mieć aktualnie trzeci w rankingu najlepszych sqaure-owców Aiden Bartlett

 

Tak prezentuje się skład turniej w Melbourne. Czy faworyci utrzymają formę i żelazne nerwy i zdołają wystąpić na miarę swoich możliwości? Czy będziemy świadkami spektakularnych wyników i rekordów? Dowiemy się już niebawem. Tymczasem odliczamy godziny i trzymamy mocno kciuki za Polską ekipę! 

inne z kategorii