Działalność oficjalna

Rekordowy Bełchatów na zakończenie sezonu!

Za nami ostatni turniej w tym sezonie - CFL Santa Claus Cube Race czyli tradycyjne już „Santausy”. Zawody były też drugim spotkaniem rozpoczętego niedawno cyklu Cube Factory League. Organizacji tego przedsięwzięcia podjęła się silna ekipa w składzie Franciszek Fidos, Szymon Jeziorski, Krzysztof Bober i Piotr Trząski, a tym razem gościło ono w Hali „Energia” w Bełchatowie. Prawie setka uczestników zmierzyła się we wszystkich oficjalnych konkurencjach WCA, a nad prawidłowym przebiegiem turnieju czuwała dwójka delegatów - Wojtek Szatanowski i Piotr Trząski. 

Na najwyższym stopniu 3x3x3 stanął tym razem Jakub Kipa, który w finale wykręcił średnią 8.43 s. Do tego w półfinale poprawił swojego besta na czwarte polskie sub 8 - 7.94 s. Drugie miejsce wywalczył wynikiem 8.69 s. Jonatan Kłosko. Trzecią lokatę rezultatem 9.02 s. zapewnił sobie Maciej Czapiewski, który z kolei w pierwszej rundzie wykręcił swojego nowego besta w singlu - 6.73 s. Najszybszym ułożeniem turnieju - 6.21 s. - może pochwalić się Michał Rzewuski, który tym razem znalazł się dopiero na dziewiątym miejscu finału.

Najmniejsza kość należała ponownie do Maciej Czapiewskiego, który zwyciężył średnią 1.72 s., a w półfinale kilka setnych dzieliło go od nowego rekordu kraju. Mało brakowało Maćkowi również do zwycięstwa w 4x4x4, jednak tutaj około półsekundową przewagą wygrał Wojciech Knott (32.45 s.). Big cuby... no cóż, skoro był Michał Halczuk, to do tego trafiły trofea za 5x5x5, 6x6x6 i 7x7x7, z wynikami odpowiednio 1:00.51, 1:51.90 i 2:41.27 - nowym rekordem Polski! Rekordzistów będzie jeszcze kilku, ale po kolei :) 

Zwycięstwo w FM-ie, pierwsze w karierze, trafiło tym razem w ręce Ernesta Seroczyńskiego - do ułożenia kostki potrzebował 29 ruchów. Do tego Ernest zanotował na swoim koncie kolejny rekord Polski w megaminxie -  wykręcone w pierwszej rundzie 46.58 s. Niestety nie przełożyło się to na zwycięstwo w finale konkurencji, gdzie triumfował jego najpoważniejszy rywal - Jan Zych, tym razem z wynikiem 46.72 s. Janek okazał się również najszybszy w układaniu square'a - gdzie uzyskał rezultat 13.21 s. Ze średnią 13.28 s. zakończył rywalizację OH Karol Zakrzewski, a bez niespodzianek najlepszą średnią stopami - 29.19 s. - uzyskał Jakub Kipa.

W piramidzie najlepsi polscy zawodnicy musieli tym razem uznać wyższość naszego przyjaciela z Ukrainy Marko Striieshyna, który w finale wykręcił nowy rekord życiowy i jednocześnie NR-a swojego kraju - 2.64 s. Ale niesamowite emocje jeszcze przed nami. Dwie kolejne konkurencje to nasze perełki i zawodnicy postanowili nadać nowy wymiar tej rywalizacji. W clocku Wojciech Knott wykręcił nowy rekord świata w średniej i zapewnił sobie zwycięstwo wynikiem 5.20 s. Z kolei w skewbie zwyciężył Michał Rzewuski, w finale wykręcając wynik 2.85 s. Ale to półfinał przyniósł w tej konkurencji największe emocje. Łukasz Burliga w pięciu próbach postarał się o nowy, rewelacyjny rekord świata w średniej 2.03 s. A bardzo niewiele zabrakło, by Jonatan Kłosko uzyskał jeszcze niższą średnią - zaważyła o tym kara dwóch sekund. Naprawdę, Polska jest w tej konkurencji nie do pokonania. 

W konkurencjach blindowych szans rywalom nie dał Witali Bułatow. Zgarnął komplet krążków - w klasycznym blindzie zwyciężył wynikiem 39.76 s., w 4x4x4 - 3:31.71, w 5x5x5 - 9:28.66 (nowy PB), a w próbie multiblindowej ułożył 26 na 29 zadeklarowanych kostek

Wszystkie wyniki możecie prześledzić na stronie WCA CFL Santa Claus Cube RAce 2017. Poza konkurencjami oficjalnymi rozegrano również Rubik's Relay, gdzie najszybszą ekipą okazała się ta w składzie Karol Zakrzewski, Jonatan Kłosko i Wojciech Knott. A o dodatkową porcję rozrywki i emocji w postaci speedstackingu postarał się Przemysław Piątek i ekipa Kubeczkowo.

O fotorelację zadbał nie kto inny, jak czołowy południowy fotograł Tomasz Burliga. Na każdym kroku czaiły się reniferki i mikołajkowe czapki - taki klimat możecie spotkać tylko raz w roku na Santausach i nie zabrakło go również w Bełchatowie.

Klimat zawodów możecie poczuć i powspominać oglądając relacje z turnieju - zwłaszcza świeżutkiego vloga Franciszka Fidosa, który mimo, że pełnił odpowiedzialną i czasochłonną funkcję organizatora znalazł chwilę, żeby nagrać swoją wersję relacji... Chyba nie spodobało mu się to, co nakręcił mu Michał Bogdan w Gdańsku i postanowił wziąć sprawę w swoje ręce ;).

W imieniu organizatorów składamy podziękowania wszystkim sponsorom i partnerom turnieju - szczególnie Miejskiemu Centrum Sportu w Bełchatowie za ufundowanie nagród pieniężnych dla podiumowiczów siedmiu konkurencji. 

Dziękujemy wszystkim za udział w turnieju oraz we wszystkich tegorocznych zawodach. Kończymy rok i sezon z przytupem! Teraz czas na chwilę świątecznego odpoczynku i od stycznia ruszamy z nową energią! 

inne z kategorii